#119 AUG vs AK vs AR - cz. 2 - Strzelamy!

2019-05-17 Mateusz


Po niespodziewanej - bardzo dużej - oglądalności odcinka na temat mitów o broni w układzie bezkolbowym, czuję, że jest potrzebny pewien komentarz.

Zwłaszcza, że drugi film ma za zadanie dopełnić pierwszego i chcę, żeby oba były zrozumiane poprawnie.

 
 

Wielokrotnie spotykałem się z dziwadłami powtarzanymi w strzeleckim światku. "Strzelba nie ma komory zamkowej tylko baskilę" - powiedział mądrala trzymając 'pompkę'. I tego typu podobne, powtarzane bez żadnego sprawdzenia, frazesy.

 

 

Tym prostym sposobem szerzy się dezinformacja.

 

 

Często ofiarami takich obiegowych opinii są osoby, które dopiero zaczynają wchodzić w świat strzelectwa. Mają małą wiedzę, żadne doświadczenie i uważają, że mogą zaufać tym, którzy są aktywni strzelecko latami. Niestety nie zawsze tak jest.

 

Druga sprawa, to opinie wygłaszane (zwłaszcza w internetach), przez ludzi zupełnie nie mających kontaktu z tematem. Takich, którzy uważają, że coś wiedzą, bo ktoś im mówił albo "bo to jest oczywiste".

 

Ponownie ofiarami są ci, którzy zadają pytania, szukając rzetelnej wiedzy lub chociaż odpowiedzi na nurtujące ich kwestie.

 

Kiedy przyszedł mi do głowy pomysł, żeby nagrać coś o bezkolbowcach, to był raczej przypadek.

 

Cała koncepcja wyglądała tak: A może coś o AUGu, bo miała być budowa tej broni? Albo wiem! Mity o bezkolbowcach! Łukasz (brat akurat był pod ręką) - odpalaj jakieś forum o broni i czytaj co "cwaniaki" piszą o wadach bezkolbowców.

 

Zanotowałem to na tablicy i nagrałem po kolei komentarz do wszystkiego.

 

 

Po co?

 

 

Żeby dać kontrę tym powtarzanym opiniom, które wprowadzają w błąd. Żeby ktoś, kto szuka rzetelnej informacji miał do dyspozycji INNĄ OPINIĘ. Nie opinię "prawdziwą" lub jedynie słuszną ale taką, która da do zrozumienia, że "może jednak jest inaczej niż do tej pory słyszałem?".

 

Wtedy każdy, kto ma chęć, sam sprawdzi dokładnie co i jak.

 

Na tyle ile umiem - staram się zachować obiektywizm i stosować jasne techniczne kryteria oceny. Dlatego tak mało kręcę filmów o użytkowaniu broni - bo to zawsze są oceny subiektywne.

 

Stąd również pomysł na film ze strzelaniem.



 

Widzę jednak po komentarzach pod pierwszym filmem, że część osób odbiera to dość opacznie.

 

Tam gdzie były elementy mówione żartem, wściekają się, że "a bo ja właśnie uważam odwrotnie!". No i bardzo dobrze.

 

Film nie wygłaszał objawionej prawdy, tylko kontrował bezpodstawne opinie lub ośmieszał dyskusje, które nie prowadzą do niczego - np. kwestie wyglądu broni.



 

Jak rozumieć testy porównawcze na strzelnicy?

 
 

Przede wszystkim ten film niczego nie udowadnia.

 

Przyjęliśmy pewne zasady strzelania i strzelaliśmy z każdego po kolei. Właściwie nie nagrywaliśmy praktycznie żadnych powtórek. Pokazaliśmy jak mi i bratu wychodzą podstawowe techniki wykonane płynnie. Nie było popisywania się "kto szybciej". Po prostu z każdą bronią zrobiliśmy to samo.

 

Efekt jest widoczny dla każdego i wnioski pozostawiam do osobistej analizy.

 

 

Na podstawie czasów i innych elementów można sobie odpowiedzieć na pytanie - "co będzie dla mnie ciut lepsze?". Można też pokusić się o osobiste zweryfikowanie poglądów. Ostatecznie można prosto skonfrontować różne opinie - takie jak uderzanie łusek w twarz przy lewej postawie - z pokazaniem przez nas, że tak nie jest.

 

Tak jak myślałem, po pierwszym filmie samo moje powiedzenie, “że można” - nic nie pomogło. Dalej sypały się komentarze na ten temat.

 

Po demonstracji może być ciut lepiej. Chociaż dla wielu osób to są poglądy typu religijnego. Bronią swojego zdania za wszelką cenę, a jego słuszność polega na tym, że inaczej runąłby czyjś światopogląd.

 

Podsumowując - mam nadzieję, że wysiłek w ułożenie i nagranie, a zwłaszcza zmontowanie tego materiału, będzie dla kogoś pożyteczny.

 

W razie gdyby temat nie został całkiem wyczerpany i jest jeszcze coś, co warto pokazać - zapraszam do kontaktu mailowego.